Sonia Ross

Po przeczytaniu tekstu „Weź stres za bary” TUTAJ LINK , mam wrażenie, że medycyna tradycyjna – z wielkim szacunkiem dla jej osiągnięć – co jakiś czas odkrywa dawno odkrytą, choć niezauważoną Amerykę, a także wyważa – już otwarte, na oścież – drzwi.

W tekście czytamy, że choć stres nie jest czynnikiem bezpośrednio wywołującym nowotwory, to przyczynia się do ich powstawania. „Do chorób przyczyniają się silne emocje powodowane konfliktami, frustracją, gniewem, zwłaszcza, jeśli są tłumione i przeżywane wielokrotnie” – czytamy. Dr Ryke Hamer mówił to – zdaje się – w latach 70 ubiegłego wieku, czyli około 50 lat temu. Co więcej – zostało to naukowo udowodnione! Kontynuatorzy jego myśli, między innymi (dr Claude Sabbah, dr Gilbert Renaud, Roberto Barnai) dzięki swojej pracy badawczej i terapeutycznej, na bazie odkryć dr Hamera, uporządkowali i usystematyzowali wiedzę z której każdy dziś może korzystać i nie trzeba zgadywać, z jaką emocją wiąże się rak wątroby, nowotwór trzustki, białaczka, cukrzyca itp…

Medycyna wciąż chce zgadywać, zamiast skorzystać z tych odkryć. To może teraz ja zgadnę o co tu chodzi: otóż trzeba byłoby na przykład zmieniać podręczniki dla studentów medycyny, a ich wykładowców wysłać na nowe studia. Niestety, dla nas pacjentów, lepiej trzymać się starych schematów: teraz spróbujemy tego leku, a jak nie pomoże, to może tamtego, a gdy ten też nie, to może sprowadzimy kolejny, droższy, choć nie ma żadnej gwarancji, że on poprawi nasze zdrowie. W tekście, autor proponuje nie dać się stresowi, dzięki metodzie wypracowanej przez amerykańskiego psychiatrę Maxiego C. Mautlsby’ego, który mówi to, co Aldous Huxley, tylko innymi słowami. Otóż słynny eseista, rzekł mniej więcej, że doświadczenie to nie to, co nam się przydarza, ale to, co my robimy z tym, co nam się przydarza. Psychiatra, niejako parafrazując jego słowa, sugeruje pacjentom niegłupią rzecz, żeby racjonalnie analizowali to, co ich spotyka i nie wpadali w spiralę stresu, korzystając z wypracowanych przez niego filarów, dotyczących zdarzeń, myśli, przekonań, emocji i w końcu – zachowań.

To dokładnie to samo, co formułuje wiedza psychobiologiczna, zawarta w 5 cechach konfliktu biologicznego, czyli przekładając to na język potoczny: co zrobić, by nasze traumy i stresy nie przesunęły się z poziomu psychiki na poziom ciała. Czyli jak uniknąć choroby! Biologika/ Totalna Biologia zakłada, że choroba nie jest błędem, tylko najlepszym rozwiązaniem mózgu na sytuację stresową. Nie przetrwalibyśmy jako gatunek, gdyby Matka Natura nie miała sposobów na nadmierny stres, na jaki przecież narażeni jesteśmy codziennie. I to przez miliony lat ewolucji! Żeby zrozumieć istotę choroby, trzeba pojąć, że opiera się o archaiczne programy, które ratują życie. Zostają one włączone w sytuacji, kiedy cierpimy i świadomie nie znajdujemy rozwiązania.

Czy to nie logiczne, że kiedy dostajemy zwolnienie z pracy i boimy się, że nie przetrwamy razem ze swoją rodziną, po jakimś czasie mogą pojawić się zmiany w wątrobie. Dlaczego? Bo biologicznie wątroba odpowiada za nakarmienie nas, nazywana jest nawet „kucharzem organizmu”. Gdy pożywienia jest zbyt mało, hepatocyty, komórki wątroby, pracują ze zdwojoną siłą. I to ma przełożenie na życie. Nasz biologiczny mózg, który odpowiada za przetrwanie chce nam pomóc i namnaża komórki, które medycyna nazywa guzem. Jednak na pytanie, z jakiego powodu się pojawiły, nie umie już odpowiedzieć! Szkoda. Na szczęście, Biologika (zwana także Nową Medycyną)/Totalna Biologia może pomóc. A to wielka ulga, wiedzieć skąd naprawdę biorą się nasze choroby.

PS

Jestem terapeutką i dziennikarką z wykształceniem medycznym. Terapeutką i konsultantką Biologiki/Totalnej Biologii Od ponad 20 lat publikuję teksty związane z medycyną, psychologią, ezoteryką.Jestem terapeutką i dziennikarką z wykształceniem medycznym. Terapeutką i konsultantką Biologiki/Totalnej Biologii Od ponad 20 lat publikuję teksty związane z medycyną, psychologią, ezoteryką.

W związku z całą sytuacją wystosowaliśmy pytania do Ministra Zdrowia.

  1. Czy „Kampania realizowana w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych, zadanie Promocja Zdrowia i profilaktyka nowotworów finansowana ze środków Ministra Zdrowia” otwiera się szerzej na tzw. alternatywne metody terapii?
  2. Czy w związku z tym służące zdrowiu podobne terapie alternatywne mogą liczyć na wsparcie Ministra Zdrowia, podobnie jak Terapia RTZ ( Racjonalna Terapia Zachowań )? Wiele znanych i stosowanych od dziesięcioleci w Europie terapii pokrywa się z zaprezentowaną w artykule metodą.

Poinformujemy Państwa o odpowiedzi.